piątek, 13 grudnia 2013

Buuu;(((

Dziś moje święto, a ja zamiast świętować - dogorywam;( Od kilku dni leczyłam przeziębienie. Z racji tego, iż dostać się u nas do lekarza graniczy z cudem, próbowałam domowymi sposobami i lekami dostępnymi bez recepty pozbyć się niechcianego gościa. Nie udało się:/ Wczoraj wieczorem było niefajnie, noc koszmarna. Dziś wymuszona wizyta w przychodni. wymuszona, bo wg pań recepcjonistek numerków brak. Chyba wyczuły mój paskudny nastrój albo używałam trafnych argumentów, bo się zlitowały nade mną i zapisały mnie, jako dodatkowego pacjenta.

Diagnoza - ostre zapalenie oskrzeli. Kategoryczny zakaz wychodzenia z domu, nakaz leżenia w łóżku i seria antybiotyku.
A jutro mieliśmy z Danielem i dziewczynkami jechać na imprezę MIKOŁAJKOWĄ.
Nie dam rady. Uziemiona w domu będę się kurować. Pozostałą część rodzinki pojedzie się zabawić, bo jak zaproponowała Nadusia:
"Tatusiu, a może zawieziesz mnie i Tatiankę na imprezę, a mamusia sobie odpocznie. Co o tym myślisz?"

Buuuu.......................
Continue Reading...

wtorek, 10 grudnia 2013

Wilk syty i owieczki całe;)

W sobotę pierogi już na święta robiłam. Dziewczynki kręciły mi się pod nogami, spokoju nie dawały. Dusia co 5 minut pytała "mamusiu, pomogę Ci, dobrze?" Tati jej wtórowała "Ja, ja tesz". Chciałam szybciutko uporać się z robotą, i choć zawsze chętnie widzę moje pomocnice przy swoim boku, dziś naprawdę zależało mi na "samotności". I co tu zrobić, by wilk był syty i owieczki całe? Szybka kalkulacja, burza mózgów i... mam. Upieczemy pierniczki z hiper prostego przepisu, a później maluchy zajmą się ich ozdabianiem, a ja swoją robotą. Wydawałoby się, iż pomysł zgoła niedorzeczny, przecież pieczenie i zdobienie pierniczków zajmuje naprawdę sporo czasu. Nic bardziej mylnego. Pół godzinki i dziewczynki ozdabiały swoje świąteczne ciacha, a ja lepiłam pierożki z kapustą i leśnymi grzybkami;)

 
Ile to wysiłku kosztowało, wie tylko zainteresowana;)
  
Powstaje kolejne arcydzieło;) 
Tati dorównywała siostrze...

Choć częściej smakowała, czy aby na pewno lukrowe pisaki nadają się do dekorowania pierniczków;)

 
PS. Dla zainteresowanych 

PRZEPIS NA EKSPRESOWE PIERNICZKI;)
  • 2 szklanki mąki
  • 1,5 łyżeczki sody
  • 2 łyżki płynnego miodu
  • 2 łyżki przyprawy piernikowej
  • 2 - 4 łyżek cukru
  • 1 łyżka masła
  • 1 jajko
  • 5 łyżek mleka 
 Z podanych składników zagnieść jednolite ciasto. Rozwałkować je cienko, foremkami wykrawać pierniczki. Piec ok. 15 minut w temp. 180st.C. Wystudzić, dowolnie ozdobić. 
 
smacznego;)
Continue Reading...

środa, 4 grudnia 2013

Wibo Last & Shine nr 3

Wibo Last & Shine nr 3. Kolor nie do końca jednoznacznie określony. Róż z domieszką pomarańczy. Z delikatnym shimmerem, który nadaje paznokciom piękny połysk. Szczególnie w jakże nielicznych ostatnio promieniach słońca. Producent obiecuje 5 dni tak niesamowitego efektu. Niestety lakier ten nie utrzymał się na moich paznokciach aż tyle czasu, więc - nie potwierdzam, nie zaprzeczam.

 2


1
Continue Reading...

piątek, 29 listopada 2013

Wibo WOW Glamour Sand - piasek nr 3

Wibo WOW Glamour Sand - piasek nr3 był już pokazywany na wielu lakierowych blogach. Gdy oglądałam zdjęcia pazurków nim pomalowanych wiedziałam, że i ja muszę go mieć;) Jest moją kolejną zdobyczą z rossmanowej promocji;)
Jest to mój pierwszy piasek. Kolor cudny. Ciemna, głęboka śliwka, a w niej zatopione fioletowo - złote iskierki. Zdecydowanie moje klimaty;) Jak mi się nim malowało? Ciężko. Być może dlatego, że jestem początkującą lakieromaniaczką i mam niewprawną rękę, a być może dlatego, że konsystencja (przynajmniej mojego) lakieru jest dość gęsta, trudno było mi nie brudzić skórek wokół paznokci. Pocieszający jest fakt, iż jest to widoczne jedynie na zdjęciach. W rzeczywistości nie rzuca się to w oczy. Do tego schnie bardzo szybko - niewątpliwie jest to jego zdecydowanym plusem, jednak utrudniało mi to pędzelkowe manewry.
Mimo wszystko zakochałam się w tym lakierze. Jest jednym z moich faworytów na zimową porę;)

 

 





Continue Reading...

czwartek, 28 listopada 2013

Chlebek bananowy

Dziś jechałam do mojej Mamy do szpitala. Jest tam od poniedziałku i nie zanosi się, by jutro wyszła do domu;/ Chciałam zanieść jej coś pysznego, domowego, gdyż dzięki rodzinie i przyjaciołom takich sklepowych łakoci ma pod dostatkiem. Postawiłam na chlebek bananowy. Szybciutko się go robi, jest smaczny i co najważniejsze - długo utrzymuje świeżość. Jest zatem idealny, by umilić Mamie weekend w sali szpitalnej;)

chlebban 

SKŁADNIKI:
  • 4  dojrzałe banany
  • 75g miękkiego masła
  • 1 jajko
  • 150g brązowego cukru
  • aromat waniliowy lub migdałowy
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka sody
  • 170g mąki
  • duża garść rodzynek

SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA:
Banany rozgnieść widelcem, zmiksować z masłem, cukrem, aromatem, jajkiem, soda i szczyptą soli. Dodać przesianą mąkę i miksować do połączenia składników. Dodać rodzynki, całość wymieszać łyżką. Masę przelać do keksówki (wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą), piec 50-60min. w temp. 180st.C (termoobieg 175st.C ok. 35 - 40min).

Zapraszam do skosztowania;)

chlebbanan

Continue Reading...

środa, 27 listopada 2013

Rozdanie u Jastine:)

Justine organizuje rozdanie:) 
Troszkę kolorówki, troszkę pielęgnacji ciała. 
Coś dla zmysłów. 
Dla każdego coś miłego!

http://zpazurkiem.blogspot.com/2013/10/rozdanie-z-okazji-450-obserwatorow.html

Continue Reading...

wtorek, 26 listopada 2013

Wibo Express Growth nr 450

Jeden z moich zdobycznych lakierów z promocji w Rossmanie. Soczysta, ostra czerwień - Wibo Express Growth nr 450. Położyłam dwie warstwy i wydawało mi się, że lakier ładnie pokrył płytkę, jednak na zdjęciu widać, że nadal prześwitują "białe końcówki". Mimo to fajnie mi się nosiło ów kolorek. Na pewno będzie często gościł na moich pazurkach.

 1

2

Continue Reading...

poniedziałek, 25 listopada 2013

Zupa - krem z cukinii

Dziś za oknem słońce świeci, jednak termometr pokazuje -0,5st.C. Dlatego naszła mnie ochota na ciepłą zupkę. Sycącą, ale nie zapychającą. Do tego jej kolor przypomina mi soczystą trawę, na której wylegiwałam się kilka miesięcy temu...



SKŁADNIKI:
  • 3 cukinie
  • 3 ziemniaki
  • 2 łyżki masła
  • 1 l wody
  • Tymianek otarty 
  • liść laurowy 
  • kostka rosołowa
  • 2 łyżki śmietany 36%
  • makaron nitki
  • sól morska
  • pieprz czarny mielony 

SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA:
Umyte cukinie i obrane ziemniaki pokroić na kawałki. W garnku rozpuścić odrobinę masła i przesmażyć cukinię, po chwili dodając ziemniaki. Całość zalać zimną wodą, tak aby poziom wody był około centymetra ponad warzywami. Doprawić odrobiną soli, odrobiną pieprzu, tymiankiem i liściem laurowym. Gotować pod przykryciem 10 do 15 minut na dużym ogniu. Doprawić 1 kostką rosołową, wymieszać. Zupę zmiksować na krem. Dodać śmietanę i po chwili makaron. Gotować na małym ogniu do czasu, aż makaron będzie dobry.

Zapraszam do skosztowania:)


* źródło przepisu tutaj
Continue Reading...

czwartek, 14 listopada 2013

Miła niespodzianka;)

Ponoć najbardziej cieszymy się z prezentów, o których marzymy, na które czekamy z niecierpliwością i z tych, które dostajemy z zaskoczenia. Ja miałam dziś przyjemność dostać prezent, na który czekałam z ogromną niecierpliwością i taki, którym zostałam obdarowana z zaskoczenia. Ale po kolei...

Od bardzo dawna czekałam na dzisiejszy dzień. Umówiłam się z moją bardzo dobrą koleżanką. Umówiłyśmy się tradycyjnie, w naszej knajpce na kawusię i coś do jedzenia. Cieszyłam się, jak dziecko na to spotkanie, gdyż od bardzo, bardzo dawna nie wyrwałam się z domu bez dzieci. A jak ważne jest to dla zdrowia psychicznego, wie chyba każda mama;)

Tak więc jak na skrzydłach biegłam do "Gołębnika",  zrelaksować się, odprężyć i naładować akumulatory do działania na polu macierzyństwa przez kolejne tygodnie. I to był właśnie ten prezent, na który tak strasznie czekałam;) Drugi podarowała mi moja koleżanka. Z racji tego, że zbliżają się moje urodziny, podarowała mi upominek, który zaskoczył mnie ogromnie, pozytywnie oczywiście;) Do tego Anielka utrafiła dokładnie w moje gusta i guściki. A co dostałam? Sami zobaczcie:)
 
 

 

Continue Reading...

niedziela, 10 listopada 2013

Mani w kolorach jesieni...

Swego czasu u Weroniki pojawił się konkurs i rozdanie "JESIEŃ NA PAZNOKCIACH". I choć moje zdolności raczej się nie umywają do wieloletnich [nie wiekowo:) a hobbystycznie] lakieromaniaczek, postanowiłam spróbować swoich sił. Moja praca nijak wypadła na tle tych z czołówki, ale i tak jestem z siebie dumna, że udało mi się w miarę równo pomalować moje pazurki;) Następnym razem będę  wiedziała, jak zabrać się do tworzenia lakierowych cudeniek, a tymczasem moje skromne, zwyczajne mani w kolorach jesieni...

 

Continue Reading...

środa, 6 listopada 2013

Najtrudniej zacząć...

Jestem mamą, podwójną mamą, dwóch cudownych dziewczynek, które pochłaniają mój czas bez reszty. Te małe iskierki są moimi największymi namiętnościami. Dla nich jestem w stanie zrobić niemalże wszystko. Jednak dla własnego komfortu psychicznego (żeby nie zwariować zamknięta w domu z istotkami, z których starsza nie ma jeszcze czterech wiosen), staram się każdego dnia uszczerbnąć choć chwilkę czasu dla siebie i poświęcić te chwile na swoje pasje i zamiłowania. A że tego czasu jest naprawdę niewiele, to też te moje namiętności to zaledwie okruszki tego, czym były zanim na świecie pojawiły się moje córeczki. Ale to tylko na razie, bo mam zamiar przywrócić im dawną świetność;) Dziewczynki z dnia na dzień są coraz starsze, coraz więcej rozumieją, coraz częściej potrafią nawiązać komitywę w zabawie, a tym samym dają mi szansę na choćby chwilowe oderwanie się od dziecięcej rzeczywistości...

A zatem o czym będzie blog? Troszkę o książkach (które wręcz uwielbiam czytać, a które ostatnio lekko się przykurzyły) , trochę o gotowaniu (strasznie mnie relaksuje). Ciut o kosmetykach (wstyd się przyznać, ale dopiero teraz jako 30-latka zaczynam odkrywać ich ogrom), odrobinkę o malowaniu paznokci (to zasługa lakieromaniaczek, których blogi ostatnio namiętnie podglądam). O mojej mozolnej, jednak nieustającej walce z nadmiernymi kilogramami, pozostawionymi w spadku po dwóch ciążach (o diecie, uchu, ćwiczeniach)...

Ot, takie moje małe farfocle namiętności;)
Continue Reading...

Followers

Blogroll

Follow The Author