Dziś jechałam do mojej Mamy do szpitala. Jest tam od poniedziałku i nie zanosi się, by jutro wyszła do domu;/ Chciałam zanieść jej coś pysznego, domowego, gdyż dzięki rodzinie i przyjaciołom takich sklepowych łakoci ma pod dostatkiem. Postawiłam na chlebek bananowy. Szybciutko się go robi, jest smaczny i co najważniejsze - długo utrzymuje świeżość. Jest zatem idealny, by umilić Mamie weekend w sali szpitalnej;)
SKŁADNIKI:
- 4 dojrzałe banany
- 75g miękkiego masła
- 1 jajko
- 150g brązowego cukru
- aromat waniliowy lub migdałowy
- szczypta soli
- 1 łyżeczka sody
- 170g mąki
- duża garść rodzynek
SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA:
Banany rozgnieść widelcem, zmiksować z masłem, cukrem, aromatem, jajkiem, soda i szczyptą soli. Dodać przesianą mąkę i miksować do połączenia składników. Dodać rodzynki, całość wymieszać łyżką.
Masę przelać do keksówki (wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą),
piec 50-60min. w temp. 180st.C (termoobieg 175st.C ok. 35 - 40min).
Zapraszam do skosztowania;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz